Pokazywanie postów oznaczonych etykietą curry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą curry. Pokaż wszystkie posty

14.12.11

Dhal... zupa białkowa ;))))

Dhal... zupa białkowa ;))))

Uwielbiam wszelkie waryjacje na temat - gości u nas często, mimo wielu przypraw dziecko uwielbia!!

Mung Dahl Żółty, łuskany w połowkach (sklepy indyjskie i ze zdrowa żywnościa)
Soczewica Czerwona/Pomarańczowa
Kminek Indyjski
Kurkuma
Liście Curry,
Kokos,
Czarna Gorczyca,
Imbir,
Liście Kozieradki
Chili albo Pieprz
Sól
Kilka Pomidorów albo puszka
Garść Szpinaku albo innej Zieleniny
Tłuszcz na Masalke

Na rozgrzany tłuszcz kolejno sypiemy: kminek, gorczyce, czekamy aż zaskwierczą i dodajemy liście curry, kurkumę, imbir, liście kozieradki i kokos - mieszamy dosypujemy po szklance dalhu i soczewicy, znów mieszamy i zalewamy wodą. Solimy, pieprzymy i gotujemy na małym ogniu - mieszajac co jakis czas. Uwaga bo szybko sie gotuja i przywieraja do garnka ;). Gdy dhal i soczewica zmiękna dodajemy pomidory i zielone. Mieszamy i gotowe - można serwować jako sos do ryżu i kasz, kotletów, generalnie  do wszystkiego.. albo podawać jako zupę :).

Smacznego :)

www.freethepuppets.com
www.neurokultura.pl

16.7.09

Kurkuma / Turmerik

Kurkuma, turmerik, ostryż, szafranica, żółcień - to przyprawa znana w medycynie, kosmetyce oraz w kuchni.
Jest także naturalnym barwnikiem, dlatego przy gotowaniu polecam fartuch!!;)

Ciężko opisać jej smak, dodaje subtelny aromat całości oraz nadaje potrawie pięknego ciepło-żółtego koloru. Kurkuma jest dobra na trawienie, ma właściwości oczyszczające organizm, przede wszystkim krew.
Często można ją spotkać w ajurwedyjskich mieszankach herbat ziołowych. Jest również rozpowszechniona jako środek przyspieszający gojenie się ran oraz kojący niestrawność żołądka.
Kurkuma jest jednym z głównych składników mieszanki przypraw (masali ;) Curry.

Pomysły na użycie kurkumy:
RYŻ Z KURKUMĄ

- szklanka ryżu
- łyżeczka kurkumy
- sól
- tłuszcz do podprażenia

Na rozgrzany tłuszcz (około 1 łyżki stołowej) wrzucamy ryż, kurkumę, sól i mieszamy aż ryż stanie się lekko przezroczysty i sypki. Szklankę ryżu teoretycznie zalewamy dwoma szklankami wody (jeżeli będzie to wrząca woda, ryż ugotuje się szybciej). Przy wlewaniu wody należy uważać: ryż potrafi bardzo pryskać i nie dość, że parzy to dodatkowo w wersji z kurkumą - brudzi ;).

Mieszamy raz, zmniejszamy gaz/ogień do minimum i gotujemy pod przykryciem już nie mieszając (!). Kiedy ryż wsiąknie całą wodę, zestawiamy go z ognia i mieszamy raz.

Jeżeli ktoś unika tłuszczu, do gotującej się wody z solą i kurkumą wrzucamy szklankę ryżu.
Taki ryż to baza do obiadku...


PAKORA
- mąka (ja lubię razową). Genialnie byłoby mieć mąkę groszkową (z grochu włoskiego bądź cieciorki)
- sól, pieprz cayenne, kminek indyjski, kurkuma, jakieś suszone zioło (ja dodałabym methi - suszonych liści kozieradki)
- kalafior i brokuł
- olej do głębokiego smażenia

Z mąki, przypraw i wody robimy gęste ciasto naleśnikowe, a do niego wrzucamy umyte i począstkowane drzewka kalafiora i brokuła.
Mogą to być również inne warzywa, ale te są chyba the best no i są najłatwiejsze do ogarnięcia.

Kiedy już ciasto dostanie się pomiędzy konary naszych warzywek lekko je ociekamy i wrzucamy na głęboki oczywiście rozgrzany tłuszcz. Smażymy na złotobrązowo, po czym odcedzamy na sitku i kładziemy do naczynia wyłożonego papierowym ręcznikiem bądź takim przeznaczonym na te cele ;).
Przy pierwszym smażeniu warto wyłowić najpierw jednego i przekroić na pół. Czasem z zewnątrz są gotowe a środek jest dalej surowy. Warto powtórzyć manewr co jakiś czas, gdyż temperatura tłuszczu się zmienia.

Pakora jest świetnym trzecim dodatkiem do obiadku. Do ryżu i Pakory wystarczy dorobić jakieś kolorowe warzywka na ciepło i surówkę - obiad pierwsza klasa ;)


FARBOWANKO
Do farbowania należy zagotować dość dużą ilość kurkumy z dodatkiem soli, która utrwala kolor. W zależności jaką tkaninę farbujemy albo wkładamy ją do gorącej wody bądź jak w przypadku wełny czy jedwabiu musimy nasz wywar najpierw ostudzić, włożyć materiał do zimnego i wtedy na małym ogniu gotować.
Zostawić na noc do ostygnięcia w roztworze. Następnego dnia płukać w zimnej wodzie, do ostatniego płukania dodać octu (który również utrwala kolor).
Kurkuma blaknie na słońcu i przy każdym praniu więc by utrzymać pierwszy intensywny kolor trzeba czasem powtórzyć farbowanie.


http://www.neurokultura.pl/