Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiełki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kiełki. Pokaż wszystkie posty
26.7.12
Wariacje Azjatyckie - StirFry
Makaron Ryżowy namoczony w wodzie
Kiełki Fasolki Mung
Jarmuż
Czerwona Papryka
Marchewka
Kukurydza
Sos z Czarnej Fasoli
Imbir,
Sos Sojowy,
Tłuszcz
Na rozgrzany tłuszcz wrzucamy tarty imbir, a potem twarde warzywa pokrojone w paski, jak lekko zmiękną dodajemy jarmuż i kiełki, sos z czarnej fasoli, sos sojowy, wrzucamy makaron ryżowy i kukurydzę. Mieszamy i podajemy :)
Smacznego :)
www.freethepuppets.com
www.neurokultura.pl
28.1.10
Gulaszowatość ;)
Składniki:
Ziemniaki,
Marchewka,
Fasolka Szparagowa Zielona,
Pieczarki,
Mieszane Kiełki,
Nóżki Brokuła
Duuuużo Zielonej Pietruszki
Cebula / Asofetida
Sól, Pieprz,
Ziele Angielskie
Liść Laurowy
Majeranek
Oliwa
Cebule / asofetide i pieczarki podsmażamy, dodajemy pokrojone w kostkę nóżki brokuła i drobno pokrojoną marchewkę oraz ziemniaki. Dusimy chwilę, dolewamy tyle wody by idealnie zakryła nasze warzywa + około 2-3cm. Dodajemy sól,pieprz, ziele, liść i majeranek. Gotujemy pod przykryciem, aż ziemniaki będą miękkie. Dodajemy fasolkę szparagową gotowaną na parze w tonie al'dente oraz kiełki i natkę pietruszki. Mieszamy i gotujemy jeszcze przez 5 -10 minut na malutkim ogniu.
Można jeść samo, z chlebem, makaronem kaszami ;).
www.freethepuppets.com
www.neurokultura.pl
22.9.09
Świat Kiełków
Kiełkować można duuużo....
Najpopularniejszą będzie zapewne rzeżucha...
ale można o wiele więcej...
Nasiona:
brokuła,
rzodkiewki,
słonecznika,
dyni,
gorczycy,
soczewicy,
cieciorki,
fasolki mung oraz inne fasolki,
pszenica,
alfa alfa czyli inaczej lucerna (bardzo interesująca polecam poczytać o niej w wikipedii ;)
Migdały - choć jeszcze nie próbowałam - ale zamierzam ;)
Wszystko zależy od preferencji smakowych. Im większe nasiona, tym
bardziej mięsiste kiełki, przy fasolowatych trochę czasem "mączne" w smaku.
Rzodkiewka, rzeżucha, gorczyca będą ostre w smaku ;)
Najfajniejszym jest chyba słonecznik bo neutralny. Może być słonecznik łuskany, ale trzeba go przebrać by nie było w im połówek nasion i śmieci.
Zresztą wszystkie nasiona należy "obejrzeć" najpierw.
W Polsce jest taka firma, która sprzedaje dość duże paczki nasion do kiełkowania ale są one nieprzebrane i często cała hodowlę szlak trafia i pleśnieje przez to albo przynajmniej zaśmierdowywuje ;)
Nie polecam również nasion do wysiewu do gruntu, ponieważ są "impregnowane" odzywkami na owady etc... czyli w sumie jecie wtedy chemie.
Chyba, ze to jakieś eko nasionka.
Potrzebujemy słoik, gazę i
sznurek bądź gumkę. Do minimum pół litrowego słoika wsypujemy łyżeczkę do herbaty - dwie nasion i zalewamy je do pełna woda na noc. Zawiązujemy na słoiku ciasno gazę - pełniącą rolę sitka. Rano wylewamy wodę (oczywiście zimną!!:) i płuczemy nasiona - nie zdejmując gazy. Odcedzamy wodę i odkładamy słoik. Jeżeli w pomieszczeniu, bądź na dworze jest ciepło to płuczemy kilka razy dziennie.
W zależności od nasion i pogody 3-4 dni i mamy garść pysznych kiełków.
Moja obecna mieszanka to:
soczewica
fasolka mung
rzodkiewka
rzeżucha
czarna gorczyca
brokuła
alfa alfa - lucerna
Dzięki temu, że nasionka mają różną wielkość szybciej rosną i te większe pochłaniają nadmiar wody, którego te małe nie lubią ;)
Firma Bio-Natura produkuje naczynie do kiełkowania, które działa świetnie (ja moje zostawiłam mamie w Bielsku ;)
Ja zakupiłam słoik do kiełkowania z zakrętką sitkiem. Coś w te klocki - http://www.sproutpeople.com/devices/jar/jar.htm
Oczywiście to wszystko dla wygodnickich;) Jak napisałam wyżej wystarczą domowe sposoby ;)



www.freethepuppets.com
www.neurokultura.pl

Najpopularniejszą będzie zapewne rzeżucha...
ale można o wiele więcej...

Nasiona:
brokuła,
rzodkiewki,
słonecznika,
dyni,
gorczycy,
soczewicy,
cieciorki,
fasolki mung oraz inne fasolki,

pszenica,
alfa alfa czyli inaczej lucerna (bardzo interesująca polecam poczytać o niej w wikipedii ;)
Migdały - choć jeszcze nie próbowałam - ale zamierzam ;)
Wszystko zależy od preferencji smakowych. Im większe nasiona, tym
bardziej mięsiste kiełki, przy fasolowatych trochę czasem "mączne" w smaku.Rzodkiewka, rzeżucha, gorczyca będą ostre w smaku ;)
Najfajniejszym jest chyba słonecznik bo neutralny. Może być słonecznik łuskany, ale trzeba go przebrać by nie było w im połówek nasion i śmieci.
Zresztą wszystkie nasiona należy "obejrzeć" najpierw.

W Polsce jest taka firma, która sprzedaje dość duże paczki nasion do kiełkowania ale są one nieprzebrane i często cała hodowlę szlak trafia i pleśnieje przez to albo przynajmniej zaśmierdowywuje ;)
Nie polecam również nasion do wysiewu do gruntu, ponieważ są "impregnowane" odzywkami na owady etc... czyli w sumie jecie wtedy chemie.
Chyba, ze to jakieś eko nasionka.
Potrzebujemy słoik, gazę i
sznurek bądź gumkę. Do minimum pół litrowego słoika wsypujemy łyżeczkę do herbaty - dwie nasion i zalewamy je do pełna woda na noc. Zawiązujemy na słoiku ciasno gazę - pełniącą rolę sitka. Rano wylewamy wodę (oczywiście zimną!!:) i płuczemy nasiona - nie zdejmując gazy. Odcedzamy wodę i odkładamy słoik. Jeżeli w pomieszczeniu, bądź na dworze jest ciepło to płuczemy kilka razy dziennie.W zależności od nasion i pogody 3-4 dni i mamy garść pysznych kiełków.
Moja obecna mieszanka to:
soczewica
fasolka mung
rzodkiewka
rzeżucha
czarna gorczyca
brokuła
alfa alfa - lucerna
Dzięki temu, że nasionka mają różną wielkość szybciej rosną i te większe pochłaniają nadmiar wody, którego te małe nie lubią ;)
Firma Bio-Natura produkuje naczynie do kiełkowania, które działa świetnie (ja moje zostawiłam mamie w Bielsku ;)
Ja zakupiłam słoik do kiełkowania z zakrętką sitkiem. Coś w te klocki - http://www.sproutpeople.com/devices/jar/jar.htm
Oczywiście to wszystko dla wygodnickich;) Jak napisałam wyżej wystarczą domowe sposoby ;)
www.freethepuppets.com
www.neurokultura.pl
15.9.09
Śniadanko!!!
Moja teraźniejsza faza śniadankowa...

Każdy Wam powie, że śniadanko jest ważne... ano ważne jest, ale ja np jestem z Tych co jedzą godzinę -dwie po wstaniu i wmuszanie śniadania idąc do pracy mi nie siada kompletnie...
Anyway....
Jakoś tak dziwnie się składa, że mój organizm sam poluje na smaki i witaminy. Obecnie mam fazę na chleb żytni, hummus, kiełki, nasiona i "żywe" - świeże warzywa.
Wszystko na załączonym obrazku ;)
Chlebek, niestety dom gdzie teraz mieszkamy ma badziewny piekarnik i do ciast i chleba się on nie nadaje wiec jem chlebek kupny. Ale normalnie bym piekła własny.
Chlebek najlepiej pełnoziarnisty
(nie kolorowany karmelem!). Taki chlebek na śniadanie zapewnia odpowiednią gospodarkę cukrów w organizmie i poźniej nie sięgniemy po słodki dopalacz ;)
Mi starcza taka jedna kromka na dłuuugo, białego pieczywa szarpnełabym dwie kromki jak nic.
Hummus z lenistwa tez kupuje ponieważ jeszcze taka fajna konsystencja jak tego kupnego nie wyszła i nie czarujmy się - z ulepszaczami smakuje lepiej ;). A tak naprawdę to zamierzam sama zacząć eksperymentować i w koncu zrobić taki jak trzeba.
Dla mnie osobiście hummus jest jednym z zastępników masła.
HUMMUS (cieciorka, tahini, czosnek, cytryna, sól, pieprz)
Nasionka... kiedyś najpierw je prażyłam - nie ma nic cudowniejszego niż świeże, ciepłe, nasiona słonecznika posypane na chlebek z masełkiem ;)
Teraz czasem prażę je ale po wykładzie kumpeli studiujacej "odżywianie" staram się unikać tego procesu, który podobno zabija dobre składniki... Hmmm
Moje ulubione to: dynia, słonecznik, len jasny i ciemny, sezam jasny i czarny.
Kiełki... to następnym razem ponieważ właśnie rośnie nowa partia i chcę im zrobić fotkę ;)
Albo...
Chlebek z białym twarogiem, pesto i pomidorem i zieleniną......
ŚNIADANKO ZIMNĄ PORĄ
to śniadanko powyżej to taka wersja letnia. W dzień jak dziś kiedy jest szaro, zimno, wieje i pada to definitywnie śniadanko byłoby na ciepło.
Nie jestem fanką owsianki ale to jedna ze zdrowszych śniadaniowych opcji.
Ja lubię brązowy ryż i różne kasze. Mogą być na słono bądź na słodko - często z mlekiem.
Podobnie do chleba żytniego, razowego, pełnoziarnistego kasze pomagają nam energetycznie ;)
Kiedyś mój homeopata polecił mi je na śniadanie bo było mi wiecznie zimno, chodziłam usmarkana i miałam kłopoty z nerkami. A nerki są jednym z głownych katalizatorów energii w organizmie. Jeżeli im jest zimno to pozamiatane.
Oj kasza gryczana gotowana na sojowym mleku z kardamonem i odrobiną brązowego cukru bądź miodu ;) Na końcu wkrajamy banana. Odlot!
Biegnę po mleko sojowe ;) Dokończe jutro....
www.freethepuppets.com
www.neurokultura.pl
Każdy Wam powie, że śniadanko jest ważne... ano ważne jest, ale ja np jestem z Tych co jedzą godzinę -dwie po wstaniu i wmuszanie śniadania idąc do pracy mi nie siada kompletnie...
Anyway....
Jakoś tak dziwnie się składa, że mój organizm sam poluje na smaki i witaminy. Obecnie mam fazę na chleb żytni, hummus, kiełki, nasiona i "żywe" - świeże warzywa.
Wszystko na załączonym obrazku ;)
Chlebek, niestety dom gdzie teraz mieszkamy ma badziewny piekarnik i do ciast i chleba się on nie nadaje wiec jem chlebek kupny. Ale normalnie bym piekła własny.
Chlebek najlepiej pełnoziarnisty
Mi starcza taka jedna kromka na dłuuugo, białego pieczywa szarpnełabym dwie kromki jak nic.
Hummus z lenistwa tez kupuje ponieważ jeszcze taka fajna konsystencja jak tego kupnego nie wyszła i nie czarujmy się - z ulepszaczami smakuje lepiej ;). A tak naprawdę to zamierzam sama zacząć eksperymentować i w koncu zrobić taki jak trzeba.
Dla mnie osobiście hummus jest jednym z zastępników masła.
HUMMUS (cieciorka, tahini, czosnek, cytryna, sól, pieprz)
Nasionka... kiedyś najpierw je prażyłam - nie ma nic cudowniejszego niż świeże, ciepłe, nasiona słonecznika posypane na chlebek z masełkiem ;)
Teraz czasem prażę je ale po wykładzie kumpeli studiujacej "odżywianie" staram się unikać tego procesu, który podobno zabija dobre składniki... Hmmm
Moje ulubione to: dynia, słonecznik, len jasny i ciemny, sezam jasny i czarny.
Kiełki... to następnym razem ponieważ właśnie rośnie nowa partia i chcę im zrobić fotkę ;)
Albo...
Chlebek z białym twarogiem, pesto i pomidorem i zieleniną......
ŚNIADANKO ZIMNĄ PORĄ
to śniadanko powyżej to taka wersja letnia. W dzień jak dziś kiedy jest szaro, zimno, wieje i pada to definitywnie śniadanko byłoby na ciepło.
Nie jestem fanką owsianki ale to jedna ze zdrowszych śniadaniowych opcji.
Ja lubię brązowy ryż i różne kasze. Mogą być na słono bądź na słodko - często z mlekiem.
Podobnie do chleba żytniego, razowego, pełnoziarnistego kasze pomagają nam energetycznie ;)
Kiedyś mój homeopata polecił mi je na śniadanie bo było mi wiecznie zimno, chodziłam usmarkana i miałam kłopoty z nerkami. A nerki są jednym z głownych katalizatorów energii w organizmie. Jeżeli im jest zimno to pozamiatane.
Oj kasza gryczana gotowana na sojowym mleku z kardamonem i odrobiną brązowego cukru bądź miodu ;) Na końcu wkrajamy banana. Odlot!
Biegnę po mleko sojowe ;) Dokończe jutro....
www.freethepuppets.com
www.neurokultura.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)