25.8.13
Tofu Birmańskie
Za starych dobrych czasow jak jeszcze gotowałam min na odosobnieniach Vipassany w Przesiecie - http://almayoray.wordpress.com/...
Nie dość, że odpoczywałam gotując i kreując to jeszcze się uczyłam. Z trzecim turnusem przyjechał Mistrz, szef klasztoru w Birmie... Do teraz jakiś dziwny posmak, niesmak mam. Dwóch poprzednich nauczycieli, mnich i mniszka byli niesamowicie pokorni i wegetariańscy. A tu nagle wpada duchowna głowa klasztoru, jedząca mięso i baaaardzo niedostępna. Plusem tego turnusu był mistrza osobisty kucharz-masażysta. To on dzielił się ze mną kilkoma trickami i smakami.
Jedną z bardziej niesamowitych rzeczy jakie jadłam było tofu w sosie z łuskanego mung dhalu (to ten malusi, żółty, w połówkach). Tofu jest mdłe samo w sobie więc ciężko go ogarnąć by było ciekawe.
Tak jak z indyjskimi masalami, można od przyprawy zacząć, dodać w trakcie bądź na końcu i za każdym razem da to inny wymiar smakowy daniu.
No i jak to kuchnia wschodnia ta bliska chińskiej i spółki musi byc zestaw świeży imbir i szalotka :) prawie do wszystkiego.
No to jadziom, potrzebujemy:
Twarde Tofu, oplukane w zimnej wodzie i odsączone na sitkuCukinia pokrojona w drobne co-kto-lubi
Szalotka drobno posiekana
Starty Świezy Imbir
pół szklanki Dhalu
sół+pieprz+cukier brązowy
olej rzepakowy albo słonecznikowy do szybkiego podsmażenia tofu
Kasze z Dhalem zalewamy 2szkl ciepłej wody i gotujemy pod przykryciem, mieszamy dopiero jak wiekszość wody zostanie wschłonieta, wyłaczamy kuchenkę, przykrywamy i zostawiamy by wpiło samo reszte wilgoci. Można zmiksować by sosik był bardziej gładki.
N rozgrzanego woka, wlewamy olej, na to na szybciocha ląduje imbir i szalotka, a na to tofu i chwilę później cukinia. Podsmażamy tofu na golden brown (jak sie da) i dodajemy sos jaglano-dhalowy plus mix sół, cukier, pieprz w proporcjach 1:1:1.
Ot experyment. Smacznego :)
www.freethepuppets.com
www.neurokultura.pl
www.mamcie.ie
https://www.facebook.com/SlingShoe
24.8.13
Tiramisu..
"biszkopt" z wegedzieciaka tutaj w oryginale. Szukam innego bez jajecznego przepisu na biszkopt, podeślijcie proszę jak macie coś sprawdzonego ;)
225g mąki (ja używam orkiszowej)
2 płaskie łyżki proszku do pieczenia
2 płaskie łyżki sody oczyszczonej
6 łyżek oleju
250ml wody bądź mleka
krem
500g mascarpone
500g śmietany słodkiej ubitej
sok z 1 cytryny
6 łyżek cukru pudru
kawa
gorzka czekolada utarta na małych oczkach
Składniki biszkoptu mieszamy razem, można mikserem, łycha również da rade :). Blachę wykładamy papierem do pieczenia - inaczej nie ma szans by wyciągnać go w jednym kawałku :). Nagrzewamy piekarnik do 180C i pieczemy około 20-30minut, aż biszkopt będzie tzw złoto-brązowy :).
Wyciągamy go i studzimy, jak przestygnie przecinamy na pół, wzdłuż.
W międzyczasie gdy biszkopt się piecze zabieramy się za krem. Słodką śmietanę ubijamy z cukrem pudrem, a następnie mieszamy z serkiem mascarpone, sokiem z cytryny i może odrobina sparzonej i utartej skórki.
Zaparzamy mocną Kawę - około 500ml.
www.freethepuppets.com
www.neurokultura.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)
