24.8.09

Faszerowane Papryki








Z faszerowanymi paprykami zabawa polega na różnych farszach.... poniżej 2 ulubione ;)

FARSZ 1
Ryż
Szpinak
Gotowana Cieciorka
Natka Pietruszki
Tarty Ser
Pieprz
Wszystko w proporcjach jakie lubimy. Dla mnie Ryż w tym przypadku byłby dodatkiem ;)

FARSZ 2
Kasza Jaglana ugotowana w bulionie warzywnym
Smażone Pieczarki
Tarty Ser
Oregano, Pieprz i inne lubiane przyprawy

Papryki przekrajamy u góry i drążymy środek. Wypełniamy je farszem i układamy w formie polanej olejem. Wkładamy formę do nagrzanego piekarnika na około 40 minut.
Faszerowane Papryki (cukinie, kabaczki, bakłażany, patisony) to również świetny pomysł na grilla.

Podajemy same bądź z sałatką, mizerią etc.
na zdrówko! ;)


http://www.neurokultura.pl/

23.8.09

Świat Sosów...

Sos Biały, Beszamel. Zasmażka z mąki na maśle rozprowadzona mlekiem. Baza i podstawa wielu sosów.

kopiata łyżka masła

około jednej łyżki białej mąki
mleko
sól, pieprz, szczypta gałki muszkatołow
ej

Roztapiamy masło (olej w wersji wegańskiej) i posypujemy mąką szybko mieszając by nie pojawiły się grudki. Po uzyskaniu gęstej maziowej konsystencji powoli dolewamy ciepłego mleka nie przerywając mieszania. Tyle mleka by uzyskać gęsty aczkolwiek lejący się sos. Doprawiamy do smaku.


Taki biały sos może być sosem serowym - wystarczy dodać starty ser.
Do sosu ziołowego dodamy ulubione zioła, świeże bądź suszone.
Sos orzechowy z dodatkiem drobno mielonych i grubszych kawałków uprzednio lekko podprażonych orzechów włoskich.
Sos czosnkowy, cebulowy, szpinakowy, sos z suszonych pomidorów...
Można do woli odkrywać nowe sm
aki i aromaty ;)

Sos Grzybowy
Grzyby są kontrowersyjnym składnikiem wegetariańskim jako, że według niektórych naukowców należą do świata zwierząt.....
Według Ajurwedy m. in. dlatego, że rosną w w ciemności klasyfikują się do energii ignorancji i zjadając je zyskujemy na ignorancji - to takie bardzo uproszczone wyjaśnienie... ;)

Sos grzybowy... często pieczarkowy....
Komponuje się z makaronem, ryżem, kaszami.

"Biały" sos grzybowy
1 kg grzybów
duża łyżka masła (bądź olej w wersji wegańskiej)
kilka łyżek mąki
mleko sojowe (oryginalnie jest zwykłe, ale ja nie jadam)
sól, pieprz, oregano, wędzona słodka mielona papryka
makaron spagetti albo jakikolwiek ulubiony ;)
dla fanów sera żółtego - ser żółty do posypania - starty na drobnych oczkach
zielona pietruszka dla oka i smaku



Kroimy drobno grzyby i wrzucamy na odrobinę oleju, solimy i gdy grzyby puszczą wodę doprawiamy pieprzem, odrobiną oregano i papryką. Zakrywamy i dusimy na małym ogniu.
W międzyczasie przygotowujemy sos biały (beszamelowy) wg przepisu powyżej. Gdy sos oraz grzyby są gotowe mieszamy je. Dodajemy świeżej bazylii bądź pietruszki.
Gotujemy makaron.



Podajemy posypane serem ;)
Smacznego.


http://www.neurokultura.pl/

10.8.09

.... ogórek, zielony ma garniturek...

OGÓREK to jedno z tych warzyw, które kojarzy mi się bardzo letnio...mizeriowo ;)
Świetny na surowo, kiszony, korniszony czy jako zupa ogórkowa.
No to jadziom....


mizerias fudus pospolitus czyli MIZERIA
- obrane ogórki starte wg pochodzenia na cienkie talarki bądź łezki ;)
- kwaśna śmietana
- sól, pieprz do smaku
- zielenina w zależności od upodobań...

Ogórki mieszamy ze śmietaną, doprawiamy do smaku solą i pieprzem oraz np koperkiem. Podajemy schłodzony jako dodatek do obiadu tzw sałatko - surówka, bądź jako przekąska z krakersami czy w podwójnej ilości śmietany jako chłodnik ogórkowy ;)


TZADZYKI najprościej mówiąc ... Grecka Mizeria ;)
- obrane i pokrojone w drobniutką kosteczkę ogórki
- jogurt naturalny
- sól, pieprz do smaku
- czosnek

Ogórki mieszamy z jogurtem, wgniatamy czosnek i doprawiamy do smaku. Podawać schłodzony.


RAITA Z OGÓRKIEM I uwaga duuża porcja
- Trzy 15 centymetrowe ogórki obrane ze skórki i starte na łezki
- 2 jogurty naturalne
- pół szklanki bardzo drobnych wiórek kokosowych
- sól, 1/4 - 1/2 płaskiej łyżeczki pieprzu cayenne

Składniki mieszamy i odstawiamy by kokos nasiąkł jogurtem. Podajemy schłodzone.


Sałatka ziemniaczano-ogórkowa
- ugotowane ziemniaki, jeżeli młode czy ekologiczne to polecam zostawić skórkę - 1kg
- ogórki kiszone - 4-5 sztuk
- olej słonecznikowy albo lniany
- sól, grubo mielony pieprz

Ziemniaki kroimy w 1-2 cm kostki. Jeżeli ogórki maja twarda skórkę to obieramy je najpierw i również kroimy ale na drobniejsza kostkę niż ziemniaki. Dodajemy trochę oleju, sól, dużo pieprzu i mieszamy. Z tego co pamiętam czasem mi się żywy pomidor przypląta do tej sałatki.... Według uznania. Sałatka fajna na party ogrodowe, grillowania i do zajadania z chlebkiem ;)


ZUPA OGÓRKOWA
- kilka ogórków kiszonych (5-7sztuk), jeżeli mają twardą skórkę to obieramy je.
- ziemniaki pokrojone w centymetrową kostkę
- wywar z warzyw, vege vegeta bądź vege kostka rosołowa
- pieprz w kulkach, ziele angielskie, liść laurowy, sól do smaku
- śmietana kwaśna i natka koperku

Do wywaru warzywnego dodajemy starte na drobnych oczkach na łezki ogórki + 2 liście laurowe kilka kulek pieprzu i ziela angielskiego. Gotujemy na małym ogniu. W tzw między czasie gotujemy osobno ziemniaki. Kiedy ogórki będą już miękkie dodajemy do zupy ugotowane i odcedzone ziemniaki i jeżeli ktoś lubi śmietanę oraz koperek.

itd..... ;)

http://www.neurokultura.pl/

16.7.09

Kardamon

Kardamon znany m.in. w starożytnym Egipcie, gdzie używano go jako dodatek do perfum.
Przyprawą są zamknięte w małych torebkach nasiona kardamonu. Można je stosować w całości, rozdrobnione lub zmielone.
Nasiona Kardamonu zawierają ok. 9% olejku kardamonowego, który nadaje im intensywny, korzenny smak z wyraźną nutą kamfory i eukaliptusa. Poprawia smak potraw słodkich i pikantnych.
Dodawany do kawy czy herbaty intensyfikuje smak, jak też wzmacnia ich działanie pobudzające.
Kardamon odświeża oddech i doskonale usuwa skutki spożycia nadmiernej ilości np czosnku.

Najbardziej użyteczny Kardamon Zielony charakteryzuje się typowo orientalnym smakiem - cytrynowo eukaliptusowym – wpływa on kojąco na organizm. Kardamon zielony nadaje potrawom słodki a zarazem wspaniały korzenny smak.
Kardamon Biały Hindusi dodają do deserów.
Inne właściwości posiada Kardamon Czarny, którym się przyprawia potrawy wymagające długiego gotowania. Jego czarne nasiona dodane do ryżu wydzielają, wspaniały smak i aromat. Należy uważać, żeby go nie przedawkować.

Pomysły na użycie kardamonu:
Dla tych co piją kawę polecam kilka nasionek zaparzyć razem z kawa - aromat cudo.

HERBATA "KORZENNA"
choć jedynym korzeniem jest w niej imbir ;)

- łyżeczka nasion kardamonu
-
łyżeczka nasion anyżu
-
łyżeczka cynamonu bądź kawałek kory cynamonu
-
łyżeczka świeżego tartego bądź suszonego mielonego imbiru
- kilka kulek czarnego pieprzu
- kilka goździków
- i można dodać troszkę szafranu


Przyprawy wrzucamy do garnka i zalewamy około dwoma litrami wody. Gotujemy.
Taki wywar możemy podawać sam, z miodem, z mlekiem bądź zalewamy nim czarna czy zieloną herbatę jedynie ją aromatyzując.
Kawa zbożowa to też dobry pomysł.

Tą samą mieszankę mielimy w młynku do kawy i dodajemy do ciasta naleśnikowego (mleko krowie bądź sojowe i woda). Takie AROMATYCZNE NALEŚNIKI są świetne z syropem daktylowym, klonowym, sokiem z cytryny i miodem, białym serem czy innym słodkim nadzieniem.


SŁODKO-OSTRE WARZYWKA
- 1kg ziemniaków pokrojonych w kostkę
- pół główki białej kapusty
- sół
- pół łyżeczki pieprzu cayenne, 1 łyżeczka kardamonu, 1 łyżeczka cynamonu - zmielone w młynku do kawy

- olej słonecznikowy bądź ghee do smażenia

Na olej wrzucamy pokrojone ziemniaki i podsmażamy z każdej strony. Potem dodajemy posiekaną kapustę, sól; mieszamy i do połowy podlewamy wodą. Gotujemy na małym ogniu. Kiedy ziemniaki są już miękkie zdejmujemy z ognia i dodajemy mieszankę pieprzu cayenne, kardamonu i cynamonu mieszamy i potrawa gotowa do podania.
Pasuje do kaszy gryczanej, wiejskiej, pęczaku... Do tego sałatka z czegoś zielonego z pomidorami i jakimiś orzechami i pychotka.


Smacznego ;)


http://www.neurokultura.pl/

Kurkuma / Turmerik

Kurkuma, turmerik, ostryż, szafranica, żółcień - to przyprawa znana w medycynie, kosmetyce oraz w kuchni.
Jest także naturalnym barwnikiem, dlatego przy gotowaniu polecam fartuch!!;)

Ciężko opisać jej smak, dodaje subtelny aromat całości oraz nadaje potrawie pięknego ciepło-żółtego koloru. Kurkuma jest dobra na trawienie, ma właściwości oczyszczające organizm, przede wszystkim krew.
Często można ją spotkać w ajurwedyjskich mieszankach herbat ziołowych. Jest również rozpowszechniona jako środek przyspieszający gojenie się ran oraz kojący niestrawność żołądka.
Kurkuma jest jednym z głównych składników mieszanki przypraw (masali ;) Curry.

Pomysły na użycie kurkumy:
RYŻ Z KURKUMĄ

- szklanka ryżu
- łyżeczka kurkumy
- sól
- tłuszcz do podprażenia

Na rozgrzany tłuszcz (około 1 łyżki stołowej) wrzucamy ryż, kurkumę, sól i mieszamy aż ryż stanie się lekko przezroczysty i sypki. Szklankę ryżu teoretycznie zalewamy dwoma szklankami wody (jeżeli będzie to wrząca woda, ryż ugotuje się szybciej). Przy wlewaniu wody należy uważać: ryż potrafi bardzo pryskać i nie dość, że parzy to dodatkowo w wersji z kurkumą - brudzi ;).

Mieszamy raz, zmniejszamy gaz/ogień do minimum i gotujemy pod przykryciem już nie mieszając (!). Kiedy ryż wsiąknie całą wodę, zestawiamy go z ognia i mieszamy raz.

Jeżeli ktoś unika tłuszczu, do gotującej się wody z solą i kurkumą wrzucamy szklankę ryżu.
Taki ryż to baza do obiadku...


PAKORA
- mąka (ja lubię razową). Genialnie byłoby mieć mąkę groszkową (z grochu włoskiego bądź cieciorki)
- sól, pieprz cayenne, kminek indyjski, kurkuma, jakieś suszone zioło (ja dodałabym methi - suszonych liści kozieradki)
- kalafior i brokuł
- olej do głębokiego smażenia

Z mąki, przypraw i wody robimy gęste ciasto naleśnikowe, a do niego wrzucamy umyte i począstkowane drzewka kalafiora i brokuła.
Mogą to być również inne warzywa, ale te są chyba the best no i są najłatwiejsze do ogarnięcia.

Kiedy już ciasto dostanie się pomiędzy konary naszych warzywek lekko je ociekamy i wrzucamy na głęboki oczywiście rozgrzany tłuszcz. Smażymy na złotobrązowo, po czym odcedzamy na sitku i kładziemy do naczynia wyłożonego papierowym ręcznikiem bądź takim przeznaczonym na te cele ;).
Przy pierwszym smażeniu warto wyłowić najpierw jednego i przekroić na pół. Czasem z zewnątrz są gotowe a środek jest dalej surowy. Warto powtórzyć manewr co jakiś czas, gdyż temperatura tłuszczu się zmienia.

Pakora jest świetnym trzecim dodatkiem do obiadku. Do ryżu i Pakory wystarczy dorobić jakieś kolorowe warzywka na ciepło i surówkę - obiad pierwsza klasa ;)


FARBOWANKO
Do farbowania należy zagotować dość dużą ilość kurkumy z dodatkiem soli, która utrwala kolor. W zależności jaką tkaninę farbujemy albo wkładamy ją do gorącej wody bądź jak w przypadku wełny czy jedwabiu musimy nasz wywar najpierw ostudzić, włożyć materiał do zimnego i wtedy na małym ogniu gotować.
Zostawić na noc do ostygnięcia w roztworze. Następnego dnia płukać w zimnej wodzie, do ostatniego płukania dodać octu (który również utrwala kolor).
Kurkuma blaknie na słońcu i przy każdym praniu więc by utrzymać pierwszy intensywny kolor trzeba czasem powtórzyć farbowanie.


http://www.neurokultura.pl/

Masala - mieszanka przypraw

Masala to termin w kuchni indyjskiej oznaczający mieszankę przypraw.
Moją prywatną masalą byłaby lista przypraw, których używam do klasycznych zup kuchni polskiej.
W Indiach każda rodzina czy każdy region będzie miał charakterystyczną dla siebie mieszankę.

Do tych bardziej znanych mieszanek należą:
CURRY
GARAM MASALA
TANDOORI MASALA

Są mieszanki do zup, do nabiału, do nasion strączkowych, do różnych warzyw, do pieczywa, do mięs.

Nie pamiętam z jakiego powodu masalę kojarzę jako podsmażaną mieszankę przypraw i pewnie tak też będę jej używać ;)


http://www.neurokultura.pl/

Kminek Indyjski

Niewątpliwie to moje top 10.

Kminek Indyjski nazywany kminkiem rzymskim, egipskim bądź kuminem wygląda prawie tak samo jak kminek zwyczajny. Jednak jest jaśniejszy i ma kompletnie inny smak i zapach.
Kminek Indyjski jest również składnikiem wielu masali - mieszanek przyprawowych m.in. curry.

Pod poniższym linkiem znajdziecie pełen opis jego właściwości leczniczych, ponieważ większość przypraw takowe posiada ;)
http://luskiewnik.strefa.pl/luskiewnik/cuminum.html

Kilka pomysłów na użycie kmineczku:

Chlebek z masełkiem i pomidorem lekko posypany kminkiem w całości bądź mielonym to rarytas dla tych co go uwielbiają ;)

Tradycyjna kuchnia polska to zestaw zupa + ziemniaki, sałatka, mięso.
Osobiście dwudaniowych obiadów nigdy nie gotowałam. A ziemniaki stały się dla mnie 'tylko' warzywkiem. W moich zestawach wegetariańskich na miejscu ziemniaka królują zboża, kasze i ryż. Nie należę do grona wegetarian, dla których jedzenie mięsa to wyrzeczenie ze względu na poglądy, więc nie często w menu są kotlety sojowe, soczewicowe czy jakiekolwiek. Zamiast tego są warzywka na ciepło i sałatka bądź surówka.
Do tego wątku powrócę.

ZIEMNIACZKI Z KMINECZKIEM....
Jeżeli mamy jakieś fajne ziemniaki ekologiczne to polecam je umyć i zostawić im skórkę, jeżeli nie to obrać; pokroić w kostkę (1.5-2cm). Na rozgrzany tłuszcz....
I tu też zależy czego użyjecie, oliwa ma silny aromat, olej kokosowy również; ghee bądź olej słonecznikowy pasowałyby najlepiej...

Na rozgrzany tłuszcz wrzucamy płaską łyżkę stołową kminku indyjskiego uważając by nie przyprażył się na 'spalono' ;).
Jak tylko w powietrzu uniesie się aromat wrzucamy ze trzy garście pokrojonych ziemniaków, sól, może pieprz czarny albo cayenne do smaku i podsmażamy.
Wersja dla leniwych to podsmażyć 5-10 minut mieszając, a następnie dolać troszkę wody i gotować 'na parze' pod przykryciem na bardzo małym ogniu. Wersja dla odważnych to stać przy ziemniakach aż się podsmażą ;).

Gdy ziemniaki są miękkie dorzucamy coś zielonego... garść liści szpinaku, bądź brokuła czy świeże zioła (bazylka, tymianek, majeranek, natka pietruszki czy koperek).
Ja wrzuciłabym sporą garść szpinaku, garstkę orzeszków piniowych...
Podduszamy chwilkę i gotowe.

Takie ziemniaczki są ekstra z kefirem czy innym wynalazkiem. Bądź w zestawie z np. kaszą jaglaną i surówką ze świeżych pomidorów.

KITRI, pieszczotliwie nazywane przez niektórych kitrostanem ;)
Najlepsze jakie jadłam robi mój dobry kolega Yoyo, ale mimo to spróbuję zapodać Wam przepis ;)

Kitri to potrawa Indyjska z gatunku tych jedno-garowych. Każde kitri smakować będzie inaczej, ponieważ każdy kucharz doda innych przypraw ;). Dla mnie kitri nie istnieje bez kminku indyjskiego ;)


Składniki:
- ryż 2 szklanki
- groch w połówkach 1 szklanka (może być wcześniej namoczony)
- ziemniaki 1 szklanka
- kalafior 1 szklanka
- marchewka 2 średnie sztuki
- pomidory 2 sztuki
- 1 cytryna
- kminek indyjski w całości, nasiona kolendry w całości, chili (najlepiej małe papryczki), liście laurowe, sól, szczypta asofetidy (indyjski substytut cebuli), kurkuma/turmerik
- tłuszcz na masalę

To składniki na ogromny garnek więc na pierwszy raz polecam gotować z 1/2 bądź 1/3 proponowanych składników ;).

Potrzebujemy duużego garnka ;).
Na rozgrzany tłuszcz wrzucamy ze 2 łyżki stołowe kminku indyjskiego, 3 duże liście laurowe, pół łyżeczki do herbaty kolendry.
Jak tylko uniesie się aromat przypraw dodajemy łyżeczkę kurkumy, pokrojone w duuużą kostkę ziemniaki oraz 1/3 łyżeczki asofetidy i podsmażamy je.
Po około 10 minutach dodajemy pokrojoną w grube talarki marchewkę i począstkowany w "drzewka" kalafior, chili oraz sól.
Podsmażamy chwilkę z ziemniakami a następnie wrzucamy ryż i groch. Mieszamy i obficie zalewamy wodą. Gotujemy na średnim, wręcz małym ogniu często mieszając by groch i ryż nie przywarły do dna i się nie przypaliły.
Prawdopodobnie będziemy musieli dolewać wody podczas gotowania. Kitri ma 'pulpowatą' konsystencję ;).

Gdy ryż jest już miękki a groch rozgotowany dodajemy pomidory pokrojone w ósemki (jeżeli ktoś nie lubi skórki to proponuję ją najpierw zdjąć ;). Skraplamy odrobiną soku z cytryny. Mieszamy. Niektórzy lubią dodać słodkiej bądź kwaśnej śmietany....
Kitri podajemy z chlebkiem - najlepiej razowym.
W ten magiczny sposób macie na talerzu kolorowo, apetycznie i witaminowo.

Powodzenia ;)

10.7.09

Trochę o przyprawach

Uwielbiam przyprawy i mimo wielu lat gotowania i eksperymentowania wciąż znajduję nowe smaki i aromaty.
Mam oczywiście swoje ulubione ;).

Przyprawy to niezmierzone bogactwo smaków i aromatów.
Potrawa inaczej będzie smakować, gdy najpierw przyprawę podprażymy na tłuszczu i na to wrzucimy jakieś warzywka czy zalejemy wodą; inaczej, gdy dodamy taką podsmażoną do już ugotowanej potrawy, a inaczej, gdy po prostu wsypiemy przyprawę na początku gotowania - zresztą tę opcję znamy wszyscy najbardziej. Oczywiście 'żywa', świeża przyprawa (głównie zioła) a suszona to również inna bajka.

Dla mnie osobiście odkrywanie kuchni wegetariańskiej to na początku było zastępowanie mięsa soją i przerabianie potraw kuchni polskiej na wegetariańską wersję. Jednak w miarę czytania i poszukiwań natrafiłam na encyklopedię różnorodności wegetariańskich - kuchnię indyjską. Dlatego w mojej szafce z przyprawami połowę zajmują przyprawy używane w kuchni indyjskiej.

Oto lista z mojej szafki ;). Czasem mnie najdzie na coś spoza tej listy, ale poniższe przyprawy i dodatki to moje ulubione ;).
Postaram się w ciągu najbliższych dni je opisywać wraz z jakimś przepisem.

KMINEK INDYJSKI
CZARNA GORCZYCA
PIEPRZ CAYENNE
KURKUMA / TURMERIK (turmeric)
METHI
LIŚCIE CURRY
ASAFETIDA (asofetida, asafetyda, asafoetida)
CURRY
CZARNA SÓL
OREGANO, BAZYLIA, TYMIANEK
SUSZONY KOPEREK
KOLENDRA W CAŁOŚCI I MIELONA
SUSZONA MIELONA WĘDZONA SŁODKA PAPRYKA
SŁODKA PAPRYKA
CHILI
KMINEK (POLSKI, ZWYCZAJNY)
WIÓRKI KOKOSOWE
ORZECHY NERKOWCA
ORZECHY BRAZYLIJSKIE
ORZESZKI PINIOWE
BULION VEGAŃSKI W PROSZKU
KARDAMON
CYNAMON
ANYŻ

SUSZONE MANGO
Suszone mango, to surowe zielone mangowce, wysuszone na słońcu, a następnie zmielone na proszek. Dodane do np. zup nadaje im kwaskowy smak.

Mój zestaw do polskich zup to:
- liść laurowy, ziele angielskie, sól, pieprz w całości i grubo mielony, suszony majeranek


OLIWA Z OLIWEK
OLEJ SŁONECZNIKOWY
OLEJ SEZAMOWY
SOS SOJOWY
'OLEJ' KOKOSOWY

GARAM MASALA
TANDOORI MASALA


http://www.neurokultura.pl/

9.7.09

młoda kapustka zasmażana

Wiosenno-letni rarytas.

Potrzebujemy:
- młodą kapustę (razem z ciemniejszymi zewnętrznymi liśćmi) bądź kapustę pekińską
- marchewkę
- ziele angielskie, liść laurowy, pieprz (cały i sypki), sól
- mały pęczek koperku
- 2 łyżki masła bądź oleju do zasmażki
- mąka razowa bądź biała

Marchewkę umyć i pokroić w cienkie talarki, następnie wrzucić na trochę tłuszczu razem z liściem laurowym, ziele ang. i całym pieprzem. Podprażyć lekko. Następnie wrzucić wcześniej umytą i posiekaną w paski kapustę, wymieszać dokładnie, posolić i dodać trochę wody. Gotować pod przykryciem na małym ogniu.
W tak zwanym międzyczasie siekamy koperek i przygotowujemy zasmażkę. Na rozgrzany tłuszcz sypiemy mąkę, cały czas mieszając by nie zrobiły się grudki. Kiedy mamy już gęstą podprażoną na lekko brązowo papkę dokładnie mieszając wlewamy ją do naszej kapusty. Dodajemy koperek i pieprz do smaku. Jeszcze chwilę gotujemy, a potem to już tylko młode ziemniaczki i smażony patison czy inny podobny i jeeeeemy! Aż mi ślinka pociekła ;)


http://www.neurokultura.pl/

"zupka chińska"

Wiele osób pytało o resztę potraw...
Zupa ostro kwaśna to top. Na początku nie podobała mi się konsystencja zagęszczanych mąką sojową bądź ryżową zup - jednak odpowiednia zupa się sama broni.

Potrzebujemy...
- sos sojowy - ulubiony wasz, bo jeśli jeszcze nie wiecie to jest ich kilka o ile nie kilkadziesiąt rodzajów. Osobiście nie przepadam za tymi gęstymi i słodkimi ale one genialnie sprawdzają się w gotowaniu.
- wywar z warzyw, kostki vege warzywnej bądź bulionu
- warzywa (kapusta pekińska, marchewka, szpinak, mini kukurydza etc)
- trochę drobno pokrojonego tofu
- sok z cytryny bądź mielone suszone mango
- chili bądź pieprz cayenne

W wywarze z dodatkiem sosu sojowego podgotowujemy drobno pokrojone np w paseczki warzywa oraz tofu, dodajemy chili albo cayenne oraz sok z cytryny bądź suszone mango. Na końcu stopniowo lekko zagęszczamy zupę mąką sojową bądź ryżową.

Ze względu na zagęstnik zupa ta jest dość syta wiec wystarczy tak naprawdę mała porcja jako przystawka.

przepisy również na
http://www.neurokultura.pl/

21.6.09

Przygoda z chińszczyzną

Nakręciłam ostatnio mych singapurskich znajomych, by polecili jakąś autentyczną knajpę z dobrym jadłem chińskim. Najlepszy sposób to odwiedzać takie miejsca z kimś mówiącym w języku kucharzy i kelnerów ;).
W menu było nawet sporo wege wersji jednak dla nich wege oznacza często, że jajko może być ;).
Dzięki mym znajomym, jedną z potraw, którą zaraz zapodam przyrządzono nam bez kuraka.

Zatem potrzebujemy:
- Kai-lan, chińskiego brokuła zwanego również chińskim jarmużem - ale myślę, że podobny efekt uzyskamy zapodając młodego brokuła z liśćmi i łodygami, jarmuż czy szpinak. Oczywiście będą lekkie różnice w smaku ;)
- czosnek
- chili
- suszone chińskie/japońskie grzyby Shiitake
- wegetariański sos ostrygowy (czyli grzybowy), który chwilowo zakupiłam jako gotowca. Ale że nie lubię konserwantów zaczynam kombinować jak zrobić go samej.

Na opakowaniu grzybów jest napisane, że wystarczy zamoczyć je na około 30 minut. Radzę zostawić je na noc, by stały się bardzo miękkie. Grzyby te nie są jakoś strasznie ufaflane - czasem nie ma z czego czyścić ale jakby co... Są dwie szkoły - starać się oczyścić je jak są jeszcze suche, by nie marnować wody z moczenia, bądź płukać je później i podgotować w nowej wodzie.
Jak już mamy oczyszczone napęczniałe grzybki to zalewamy wodą, tak by je przykryć i dodajemy kilka solidnych łyżek naszego sosu "ostrygowego", doprawiamy do ostrości i do smaku chili (może być żywe czerwone albo zielone, mogą być małe suszone czuszki, może być chili mielone czy takie z pestkami - Wasz wybór;). Gotujemy na małym ogniu.

W międzyczasie:
Brokuły dusimy na parze i bardzo al dente wrzucamy na olej, na który uprzednio rzuciliśmy czosnek (ile kto lubi) pokrojony w cienkie plasterki. Chwilę jeszcze blanszujemy i wykładamy na talerzyk, polewając wcześniej przygotowanym sosikiem Shiitake.

Do tego niesolony zwykły biały ryżyk, albo podsmażany makaron z imbirem i kiełkami i mniam!

wkrótce na http://www.neurokultura.pl/

19.6.09

Ghee - masło na Indyjską nutę

Ghee jest to oczyszczone masło często nazywane masłem klarowanym.
Po procesie oczyszczania jest lekko przeźroczyste, ma też inny smak... traci maślaność zyskuje posmak... orzechowy....
Ghee można przez długi czas przechowywać, nawet do kilku lat, jest także idealne do smażenia (nie przypala się).
Podobno nie podnosi cholesterolu...
Lecznicze zastosowanie Ghee wiąże się z Indyjska Ayurvedą.

Zatem sam proces.
Fajnie jest mieć garnek o podwójnym dnie, ale inne też sobie radzą. Rewelacyjny do procesu jest piec kaflowy - zresztą w ogóle jest rewelacyjny do wszystkiego, a gotowanie na takim to czysta przyjemność smaku i aromatu prawdziwego ognia...

Ok, mamy garnek. Do garnka wkładamy kilka kostek masła, własnej roboty bądź kupnego, jak najczystszego i jak najbardziej.. maślanego (bez dodatków). Ostrożnie i powoli roztapiamy masło tak by nie zaczeło bąbelkować, wrzeć.
Droga na skróty to zestawić garnek z ognia i odstawić do zastygnięcia. Kiedy skorupka zastygnie trzeba zrobić w niej dziurkę. Zobaczycie biały mlekowaty płyn pod spodem skorupki - trzeba go odlać i ponownie podgrzać Ghee.

Ponownie na bardzo małym ogniu doprowadzamy do wrzenia (bąbelkowania ;).
Pianę, która pojawia się na powierzchni zgarniamy cedzakiem i odkładamy na bok do osobnego naczynia.
Opinie są różne, szkoda tego wyrzucać więc wielu ludzi używa tego do wypieków, smarowania drewnianej podłogi, stołu czy desek do krojenia..etc. Inni wyrzucają.
Wracając do naszego Ghee, to zabawa na dłuższą chwilkę...

Ghee jest gotowe gdy jest przeźroczyste, złociste... idealne ;)...
Niektórzy dodatkowo przecedzają Ghee przez sitko z gazą czy ręcznikami papierowymi (szczególnie po używaniu do głębokiego smażenia).

Gotowe Ghee nie ma w sobie wody, która odparowała w procesie powolnego gotowania, nie ma też resztek śmietany czy białka.
Wkrótce zdjęcie a może i fotoreportaż.

Ghee jest świetną podstawą masali... :)

18.6.09

Shake shake the butter!!! - robimy masło ;)

Kiedyś dawno dawno temu za górami za lasami, to się masło.... ubijało...
Teraz śmiga się do sklepu kupić "szlachetną" kostkę masła, a w zasadzie ze względu na dodatki nazwałabym to wyrobem masło podobnym.

U nas w domku robimy masło sami ;).
Potrzebny jest słoik, najlepiej wąskawy i długi. Do tego setu silne męskie dłonie sprawiają, że zaoszczędzamy na czasie ;) ale babskie wcale nie gorsze a i dzieci radzą sobie świetnie! No i oczywiście królowa wieczoru - śmietana. Najfajniejsza byłaby śmietana prosto od szczęśliwej krówki (takiej co to ma łączkę i dużo miejsca i co ją kochają i nie zamierzają jej zjeść).
Śmietana słodka, im tłustsza tym więcej masła z niej będzie :)


Zatem wlewamy mały kubek śmietany (możliwie nie pasteryzowanej ;) do słoika i upewniając się, że zakrętka jest szczelna zaczynamy proces ubijania masła...
Słoiczek w górę i w dól energicznie trza potrząsać.
Etap pierwszy to.... bita śmietana. To etap kiedy jak pokazuję to ludziom, wszyscy patrzą na mnie jak na lekkiego świra i zazwyczaj ja sama muszę im pokazać, że jest etap drugi...
Etap drugi kiedyż to bita śmietana zaczyna się rozmazywać po słoiku i formować małe grudki, powoli zaczyna być widać ciemniejsze żółte cząstki masła latające w górę i w dół słoika.
Etap trzeci to "woda mleczna" i formujące się w jedną bryłę masełko ;).
Etap czwarty, odlewamy wodę, jeszcze trochę shake'ujemy, odlewamy znowu wodę i masełko jak się patrzy!

Z takiego masełka można zrobić ghee - oczyszczone masło znane i używane między innymi w Indiach, ale to następnym razem ;)

Witam ;)

Witam na kolejnej drodze, nowej przygodzie... obiecywałam sobie to lata... i właśnie jestem i odkrywam mozolny proces prowadzenia bloga ;)
Blog ten nie ma na celu przekonywać nikogo do wegetarianizmu czy veganizmu. Po prostu będę się z Wami dzielić przepisami, poradami, ciekawostkami...

Szanowny czytelniku, komentuj ile możesz; projekt tego potrzebuje by sprostać oczekiwaniom odbiorcy :)

Pozdrawiam
zina_lamialuna